
Beatrice Cordua, Trixie (1943-2025), zmarła w ubiegłym roku legendarna niemiecka baletnica, tancerka, choreografka, aktorka teatralna i filmowa, performerka.
W profesjonalnym balecie zadebiutowała jako szesnastolatka. W młodości występowała w przedstawieniach baletowych wielu wybitnych choreografów, często jako solistka. Tańczyła m. in. w przedstawieniach Johna Neumaiera.
Do historii przeszła jej rola Wybranki/Ofiary w „Święcie wiosny”, wystawionym we Frankfurcie w 1972 roku w choreografii Neumaiera, którą jako pierwsza w dziejach tego baletu zatańczyła nago. Ów gest artystyczny i choreograficzny, który wywołał wówczas skandal i oburzenie frankfurckiej publiczności, jest od tamtego czasu często powtarzany w kolejnych wystawieniach tego baletu. Wydaje się, że to właśnie ta rola wyznaczyła artystyczny kierunek jej działań na resztę życia, kierując ku awangardzie, eksperymentowi, przekroczeniu, sztuce ciała. Zresztą jej eksperymenty choreograficzne spotykały się równie często z zaciekawieniem i aprobatą, jak z niezrozumieniem i krytyką.
Ciało uważała za narzędzie artysty-tancerza, podobnie jak skrzypce są narzędziem skrzypka. Choć oczywiście, jak żartowała, tancerze i performerzy, w tym ona, traktują swoje narzędzia znacznie gorzej niż skrzypkowie.
O śmierci Trixie poinformowała Florentina Holzinger, z którą związała swoje losy w ostatnich latach życia. Obie Panie, jak napisała we wspomnieniu Holzinger, poznały się dekadę temu w Berlinie na panelu poświęconym Anicie Berber. To znamienne i nieprzypadkowe, że te dwie odważne, świadome, bezkompromisowe artystki teatru poznały się i połączyły pod egidą innej wybitnej tancerki-prowokatorki, ikony jakościowej kontrowersji, niestrudzonej apologetki prawdy w życiu i teatrze, patronki sztuki niepokornej.
W przedstawieniach Florentiny historia artystycznych poczynań Beatrice zatoczyła koło. Ekstatyczne, ekstremalne, fizyczne i fizjologiczne, grane nago widowiska Holzinger znalazły w Trixie swoje znakomite medium. Widziałem dwa spektakle Holzinger z jej udziałem: „Tanz” w Warszawie i „Boską Komedię” w Berlinie. Zwłaszcza ten pierwszy zdawał się być poświęcony i ofiarowany Trixie, był hołdem dla jej talentu, odwagi, charyzmy i osobowości. W ostatnim spektaklu Holzinger „A Year without Summer” Cordua mówiła na scenie wprost o trawiącym ją raku, posyłając swoim partnerkom oraz publiczności pożegnalny pocałunek.
Film dokumentalny „Trixie” w reżyserii Bastiena Genouxa (2020), nakręcony kilka lat przed śmiercią artystki, to wrażliwy portret Trixie, niezwykłej kobiety, która opowiada o swoich doświadczeniach jako tancerki i choreografki. Jej osobiste przeżycia ukazują życie pełne fascynacji wielkimi ikonami tańca, z którymi pracowała i które podziwiała. Zarówno swoim głosem, jak i ciałem, opowiada o swojej niesamowitej karierze, poruszając intymną kwestię relacji ze starzejącym się ciałem. Katowicka prezentacja „Trixie” jest polską premierą filmu.
Reżyseria: Bastien Genoux
Scenariusz: Bastien Genoux, Nicole Seiler
Występuje: Beatrice Cordua
Muzyka: Stepane Vecchione
Produkcja: Detours Film
Miejsce produkcji: Szwajcaria
Premiera: październik 2020
Czas trwania: 80 minut
Bilety na film TUTAJ.
+16
W filmie pojawia się nagość.
POWRÓT DO STRONY FESTIWALU
———————————————————>
